Jestem zadowolony z Polaków po ich meczu otwarcia. Nigdy wcześniej nie mogłem tego napisać za mojego życia o piłkarskiej reprezentacji Polski w piłce nożnej więc radość jest tym większa.
Oczywiście można się czepiać słabego Pazdana, głupich fauli Piszczka w okolicach pola karnego czy zmarnowanych okazji ale pozytywów jest więcej. Drużyna dostała słabego przeciwnika ale takich też dostała 4 lata temu w Polsce. Dziś Polacy wyszli skoncentrowani, wiedzieli, że zderzą się ze ścianą i od razu mocno siedli na Irlandczyków. Za to brawa, widziałem dziś drużynę konsekwentną, mimo swoich ograniczeń świadomą swojej siły i wartości, która cierpliwie czekała na bramkę bo wiedziała, że jest zespołem lepszym od przeciwników. Do tego brawa za walkę fizyczną, obawiano się, że tu Irole z Północy nas zjedzą a wcale nie wygrali z nami w tym elemencie.
Brawa dla młodego Kapustki. Chłopak ma niby 19 lat a widać u niego taką piłkarską dojrzałość, której brakuje wielu starszym kolegom. Co prawda widać, że to nie jest typowy skrzydłowy, spowalniał te akcje po swojej stronie, nie za bardzo potrafił schodzić do narożnika i coś wrzucić ale to był dziś wręcz jego atut bo grał coś czego Irlandczycy za bardzo nie umieli czytać. Mądrze się ustawiał i utrzymywał przy piłce, podejmował dobre decyzje, poza tym grał bez kompleksów, oddał jeden świetny strzał, występ na pewno na plus.
Bardzo dobrze też Krychowiak z Mączyńskim. Zapanowali nad środkiem pola, zagrali mądrze i czujnie. Ładnie po bokach obrony chodzili Jędrzejczyk i Piszczek, ten pierwszy nie potrafi wrzucać, ten drugi w końcówce trochę gubił się w obronie ale występ na plus. Podobnie bezbarwny w pierwszej połowie Kuba, w drugiej asysta i jedna akcja na przebój, jakby nie patrzeć jego obecność okazała się kluczowa. Widać, że Milik nie jest w najwyższej formie, dziś mógł skończyć nawet z hattrickiem, trzeba od niego wymagać więcej bo nie wyglądał najlepiej ale najważniejsze, że dał zwycięskiego gola. Lewandowski waleczny ale odcięty niemal totalnie przez Iroli. Glik i Szczęsny bezbłędni. Na minus tylko ten nieszczęsny Pazdan.
Ważne 3 punkty, które dają komfort przygotowań do następnych spotkań. Polacy zrobili swoje i teraz ciśnienie powinno spaść a to powinno pomóc. Irlandczycy z północy byli dziś beznadziejni ale myślę, że jeszcze komuś zabiorą we Francji punkty. Brawo Polska, wreszcie brawo.



