To co wczoraj zagrał Boateng to mistrzostwo, a wybicie z linii to tylko wisienka na torcie. Chyba najlepszy indywidualny występ póki co na Euro. Ukraińcy przez dwadzieścia minut pierwszej połowy groźni, ale co Niemcy odwalali wtedy w obronie to masakra jakaś. Boki całkowicie odpuszczone, to trzeba być nienormalnym, żeby tak zostawiać co chwilę Konoplyankę czy Jarmolenkę. W drugiej już się ogarnęli i zero zagrożenia. W ataku jak to Niemcy, niby nic, ale dwa gole są.
Słowem podsumowania: materiał do analizy żaden.


