BELGIA - WŁOCHY (13.06.2016 - 21.00)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

BELGIA - WŁOCHY (13.06.2016 - 21.00)

Post autor: (L)oczkerson » 13 cze 2016, 23:56

Ale ta Belgia fatalna :haha:

Lukaku kolejny raz dramatycznie słaby w reprezentacji. W Brazylii też się nie dało na niego patrzeć i szwankowało dokładnie to samo. Przyjęcie, ustawianie się, pokazywanie się do podań. Nawet jak już raz miał szanse przy kontrze to średnio przyjął i przy strzale poszedł w siłę. Origi co prawda lepiej się poruszał w ataku, ale mając dwie sytuacje za każdym razem partaczył główki. Co się tyczy wspomnianego Fellainiego. Pierwsze 30 minut miał fatalne natomiast w końcówce już wyglądał trochę lepiej, ale nie zmienia to sprawy, że do tego czasu nie powinien być na boisku. Nie tylko dlatego, że strasznie partaczył w pierwszej części, ale i z innego powodu. Belgowi byli dramatyczni w środku pola w dwóch elementach. Zbyt statyczni i bez tempa w wyprowadzeniu akcji/grze piłką. Dlatego Włosi nie mając wcale mocnego środka dwoma trzema szybkimi podaniami przechodzili pomoc Belgów, bo ci nie przesuwali tylko stali jak kołki. W ofensywie nic nie szło bo środek pola po prostu zatrzymywał grę. To co zrobił trener? Zostawił tego, który w tej materii jest najgorszy, a zdjął tego, który jest w tym najlepszy :rotfl: Swoją drogą Wilmots nigdy nie miał zaufania do Nainggolana. Nie wiem z jakiej paki :think: . Jeśli rozliczać Belgów to trzeba podkreślić brak zespołowości. Włosi może i przeciętni, ale widać, że tworzą monolit. Jest atmosfera. Conte potrafił ich natchnąć. Swoją drogą tak się wszyscy skoncentrowali na gwiazdorskiej kadrze Belgów i przeciętnej włochów, a nikt nie pomyślał, o różnicy w poziomie trenerów. No za wyjątkiem Doktorka :ok:

Jestem natomiast pozytywnie zaskoczony postawą Włochów. Jasne byłem pewien obrony, zakładałem, że Conte może osiągnąć więcej z tą grupą zawodników niż by się mogło wydawać, ale jak się widzi Edera, Parolo czy Giaccheriniego w podstawie to ciężko oczekiwać takiego meczu jaki mogliśmy oglądać w ich wykonaniu. Trochę się pogubili w ostatnim kwadransie, ale całościowo mecz bardzo dobry. Ładnie wyglądało rozegranie. Raz długa piła na Pelle od obrony koło którego orbitował Eder by zgarnąć zgranie, innym razem wyprowadzenie do skrzydeł, gdzie Candreva ładnie kręcił Vertonhena. Szybkie wymiany przez środek też się zazębiały. Warto też pochwalić zmiany. Conte wiedział, że w końcówce Wlosi się cofnął głębiej i będzie potrzebny ktoś połykający metry. Wybiegany Immobile za wolnego Edera był dobrym wyborem. Szkoda tylko że Pelle strzelił gola dopiero w doliczony czasie. Miał świetne okazje w trakcie meczu.

Wróć do „GRUPA E: Belgia, Włochy, Irlandia, Szwecja (EURO 2016)”