Ja się w ogóle zastanawiam, kiedy to niby Niemcy się rozkręcali. Może Mundial 1974, ale już w 1970 i 1990 od razu zaczęli bardzo dobrze, tak samo na Euro 1996. W XXI wieku tym bardziej (8:0 z Arabią Saudyjską, 4:0 z Australią, 4:0 z Portugalią, 4:2 z Kostaryką, a bez fajerwerków, ale po dobrej grze, 2:0 z Polską i 1:0 z Portugalią). Jak już mieli coś osiągnąć, jakiś medal, czy końcowy triumf na MŚ/ME, to od początku grali dobrze. Nie było mowy o żadnym rozkręcaniu się.



