Portugalczycy mieli dwie stuprocentowe pilki meczowe na glowie. Nani w pierwszej polowie na 2-0 i Ronaldo w koncowce meczu. Islandczycy odgryzali sie calkiem fajnymi kontrami i w sumie mogli sprawic sensacje gdyby tylko Finnbogason huknal troszeczke w bok zamiast prosto w Rui Patricio.
W tej grupie moga dziac sie naprawde ciekawe rzeczy.



