O Pepe nie będę pisał, bo szkoda nerwów. Słówko o Ronaldo - Jakbym był selekcjonerem to bym go porządnie opierdolił. Mają wolnego z 40 metrów, wiadomo ze ostatnie sekundy, bo już dawno po doliczonym czasie, a ten zamiast dograć w pole karne, albo do boku i szybka wrzutka, to te swoje cyrki odstawia. Jeden z najlepszych piłkarzy w historii, więc raczej debilem nie jest, a nie przyszło mu do głowy, że na tyle wolnych co wykonuje, bramek (i to z takiego dystansu) wielu nie zdobył... albo co gorsza, miał to w dupie, ale wolał sobie strzelić, bo jak wpadnie, to będzie na okładkach..
Fajnie walczyli Islandczycy, to mi się podoba w tej zmianie na Euro z większą liczbą ekip. Ci słabsi wiedzą, ze są ujowi i walczą chociaż
Jacek, serio Ronaldo tak powiedział? Ronaldo, który po kazdej bramce się napina, jakby co najmniej lekarstwo na raka wynalazł?



