Patrząc na wczoraj, to owszem, ale jeśli pomyślimy, że to posyłanie piłek na Ronaldo, pozwoliło wygrać w Kopenhadze, wyciągnąć dwa trudne mecze z Armenią, a wcześniej Ronaldo w pojedynkę wygrał baraże ze Szwedami, a na Euro 2012 ciągnął tę drużynę w meczach z Holandią i Czechami, to okazuje się, że jednak wiele zyskują poprzez podawanie do niego.
Ja nie dostrzegam jakiegoś wielkiego potencjału w tej Portugalii. Tak naprawdę to tylko Ronaldo byłby pewniakiem w kadrze "złotego pokolenia". Następnie Moutinho i Nani, ale generalnie reszta to piłkarze nieźli bądź dobrzy (solidni), ale żadne znamienite indywidualności. Choćby Vieirinhę to Paulo Ferreira oraz Miguel wciągnęliby noskiem.



