Ano dziwny. Jeszcze bym zrozumial, zeby w domu sie nie przelewalo, ale przeciez ojciec byl znanym pilkarzem i trenerem, wiec zawsze na ten kieliszek chleba bylo, a ten w wieku 25 lat spakowal walize i wyjechal robic wiatraki z turbanow za kilka baniek wiecej. Szkoda.



