Rosja - Słowacja 1:2
pechowy ten Smołow. Niewiele mu zabrakło do gola z Anglią, dzisiaj także centymetry dzieliły go od szczęścia, a w drugiej połowie w dogodnej okazji do strzału został zablokowany. Bez wątpienia, to jeden z lepiej prezentujących się Rosjan na tym turnieju, a drużyna Słuckiego nie przyjechała do Francji, będąc w formie, i na ten moment jest jednym z kandydatów do odpadnięcia po fazie grupowej. Na ich szczęście, aż cztery zespoły awansują do 1/8 finału z trzeciego miejsca w grupie, zatem nic nie jest stracone i nasi wschodni sąsiedzi będą musieli pokonać Walię, aby myśleć o liczeniu się w stawce. Odnośnie dzisiejszego spotkania, to Słowacy strzelili dwa koncertowe gole, ale sam pojedynek był dosyć przeciętny. Obok pierwszej połowy Austrii z Węgrami, to chyba najsłabsze minuty podczas tego Euro. Niewiele jakichś klarownych okazji, więcej autów, bloków i brak ciekawiej, kombinacyjnej gry. Dotyczy to obydwu stron, albowiem po strzale Róberta Maka na początku drugiej połowy, Słowacy wyraźnie się cofnęli i skupili wyłącznie na obronie. Taka bierna postawa mogła się zemścić, ponieważ Rosjanie z biegiem czasu stwarzali sobie coraz to więcej okazji podbramkowych, ale poza trafieniem kontaktowym, nic z nich więcej nie wynikło. Podopieczni Jána Kozáka dosyć dobrze radzili sobie ze stałymi fragmentami gry, nie przegrywając pojedynków główkowych, a także skutecznie blokowali bezpośrednie strzały z rzutów wolnych. Nawet Matúš Kozáčik był dzisiaj znacznie pewniejszy aniżeli w rywalizacji z Walijczykami, aczkolwiek było kilka momentów, gdy słowaccy kibice mogli zadrżeć z obawy, że za chwilę ich bramkarz wypuści niefortunnie piłkę z rąk bądź nieudanie wypiąstkuje. Bramka Weissa bardzo ładna, a jeszcze lepsza Hamšíka. Inna sprawa, że rosyjscy obrońcy prezentowali się karygodnie. Z Anglikami wyglądali bardzo dobrze, zwłaszcza kapitan Bierezucki czyścił, aż miło, ale na stadionie w Lille do spółki ze Szczennikowem, pozwalali się ogrywać w iście amatorski sposób. Nieco lepiej wyglądał Ignaszewicz, lecz on z kolei nie uczestniczył w akcjach bramkowych, zatem nie wiadomo, jakby sobie poradził ze strzelającymi Słowakami. Dla losów w tej grupie, zwycięstwo naszych południowych sąsiadów to bardzo dobry rezultat. Sytuacja robi się coraz ciekawsza, a Rosjanie mogą już zacząć podwójnie doceniać to uzyskane rzutem na taśmę wyrównanie w meczu z Synami Albionu.



