Fabiański to dla mnie solidny i dobry bramkarz ale jednak tylko rzemieślnik. Rzadko popełnia błędy i potrafi być pewny. Podejrzewam, że w 90% meczów kadry nie dostrzegłbym różnicy czy broni on czy kto inny. Szczęsny i Boruc IMO częściej potrafią coś odwalić ale potrafią też wygrać drużynie mecz jak mają dzień.
A dzisiaj możemy być świadkami właśnie takiego meczu, że może nie wystarczyć tylko bardzo dobry albo poprawny mecz naszego bramkarza i ten kto stanie między słupkami będzie musiał zrobić coś spektakularnego.
Kilka lat temu bym zaufał Borucowi ale mam wrażenie, że wiek już trochę wpłynął na Artura i wydaje mi się trochę za bardzo klockowaty ostatnio. Charyzma i doświadczenie jest po jego stronie ale mimo wszystko na miejscu Nawałki postawiłbym dziś na Fabiańskiego. Raz, że jest lepiej zgrany z drużyną bo bronił w eliminacjach, dwa, że jego duma została podrażniona i dziś sportowa złość może go popchnąć do wielkich rzeczy. A wtedy, kto wie, może jak Tytoń 4 lata temu, miejsca w bramce już nie odda.



