Pazdinho Gaucho. Muszę skomentować tak gdzieś w miejscu gdzie największe hejty na niego leciały. Oczywiście, że te hejty były zasłużone. Ale za dzisiejszy mecz dla mnie jest Pazdinho.
Nie udało się zwyciężyć, ale zatrzymać. Jestem dumny, bo dla pośredniego widza byliśmy chyba bliżej rozstrzygnięcia.
Arek co swoje zjebał, ale i tak dał się zauważyć.
Kurcze wodne, w takich chwilach jestem dumny.



