WŁOCHY - SZWECJA (17.06.2016 - 15.00)

Awatar użytkownika
Melaviock797
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 11 lis 2015, 1:19
Reputacja: 91

WŁOCHY - SZWECJA (17.06.2016 - 15.00)

Post autor: Melaviock797 » 17 cze 2016, 19:39

Hmm, pozwolę się nie do końca zgodzić. Zdecydowanie bardziej wolę styl Allegriego niż Conte w Juve. Jednakże, zależy jakiego Conte zobaczymy tzn. czy tego np. z 1 sezonu w Juve czy z ostatniego. Jeśli z pierwszego to jestem skłonny stwierdzić, że kibice Chelsea mogą spać spokojnie. Nie można powiedzieć, że Juve Conte z 1 sezonu nic nie grało, bo to niezłe przekłamanie. Owszem runda jesienna to było docieranie się drużyny i szukanie stylu gry, ale wiosna w 1 sezonie to była petarda i niesamowita seria efektownych zwycięstw z najtrudniejszymi rywalami z rzędu: oklep od Juve dostali wtedy Fiorentina wyjazd (5:0), Inter dom (2:0),
Napoli dom (3:0), Lazio dom (2:1) i Roma dom (4:0). W tym momencie pojawia się kluczowa kwestia według mnie, jeśli chodzi o Conte czyli personalia. Prawdą jest, że on lubi mieć takich żołnierzy, którzy dla kibiców wydają się dziwnym wyborem ( Giacherrini, Padoin), ale w ostatnim sezonie nie mógł do końca grać tego co chciał wahadłami bo nie dostał piłkarzy jakich chciał ( między innymi Cuadrado). W Chelsea wydaje się, że tego problemu miał nie będzie, facet dysponuje dużym bagażem doświadczeń i jestem zdania, że optymalnie dobierze kadrę i taktykę zespołu. Ciekawe, czy będzie chciał budować coś na wzór Juve, czyli zespołu gdzie centralną postacią przez pierwsze 2/3 sezony był Pirlo. W kadrze Chelsea na dzień dzisiejszy widzę tylko Fabregasa z takim przeglądem pola, ale imo troszkę się gościu pogubił przez ostatnie 2/3 sezony i Conte musiałby go solidnie odkurzyć. Druga sprawa nie wiem czy ta pozycja Hiszpanowi by odpowiadała. Jednak jestem pewien, że jak Conte zechce zagrać skrzydłami to kadra Chelsea, a w szczególności Romek mu to załatwi, a Włoch dobrze to poukłada taktycznie. Jedyna poważna skaza to gra Conte i jego drużyn w LM. Rzecz w tym, że pojedyncze mecze nawet w meczach wagi ciężkiej zespół pod jego wodzą potrafi efektownie wygrać( vide Chelsea 3:0 dom i Chelsea 2:2 wyjazd). Jednak miał też mega wtopy ( Bayern 0:2 i 0:2 oraz odpadnięcie z Galatasaray). O ile w meczu z Niemcami to było dla wszystkich nowe doświadczenie w LM (trenera i piłkarzy) oraz jakość bawarskiej machiny w aspekcie: technicznym, taktycznym i mentalno-wolicjonalnym była na wyższym poziomie sprawiają, że mimo wszystko postrzeganie tamtego dwumeczu jako megawtopy można uznać za kontrowersyjne( chociaż niestrzelenie choćby jednej bramki i styl porażki to mimo wszystko lekki wstyd) o tyle porażka z Galatą za megawtopę musi zostać za takową uznana. W zasadzie nie chodzi już o ten mecz w ekstremalnych warunkach w Stambule przy obfitych opadach śniegu i fatalnej jakości murawy, ale o zawalenie wcześniejszych meczów z Kopenhagą w Danii, z Galatą w Turynie oraz z Realem w Turynie.

Wróć do „GRUPA E: Belgia, Włochy, Irlandia, Szwecja (EURO 2016)”