Ja sobie przypominam taką sytuacje bodaj z ligi belgijskiej, ładnych parę lat temu. Tam było ciekawiej bo piłka pękła w momencie strzału na bramkę i do tego padł gol
W powtórkach w zwolnionym tempie było widać jak uchodzi z niej powietrze i do siatki już lekko sflaczała wpada
I ponoć jeszcze gol właśnie z tego powodu nie pownien byc uznany



