Jacek znalazł sposób na szybsze nabijanie w pościgu za fieldym. Dolicza sobie posty Magnuma.
Widać było dzisiaj po raz kolejny, że mamy duże problemy w grze piłką. Z Niemcami to nie był jeszcze wyznacznik, bo tam było oczywiste, że nas od piłki odetną, a mecz z Irlandnią Północną pod tym względem wyglądał lepiej też tylko ze względu na styl gry Irlandczyków (głębokie 5-4-1 bez pressingu i laga do przodu).
Wiadomo więc mniej więcej jak będzie wyglądać mecz ze Szwajcarami. Oni będą mieć piłkę przez 60% czasu gry a może nawet dłużej, bo to wychodzi im naprawdę nieźle, my będziemy się bronić w tym swoim 4-4-2 i grać w ofensywie to co zawsze. Niestety 4-4-2 to jedyny schemat, który znamy i potrafimy grać. W sparingach nie ćwiczyliśmy niczego innego. Dziś spróbowaliśmy w pierwszej połowie i poza pierwszymi pięcioma minutami było słabiutko.
Na szczęście grając w pełnym składzie powinniśmy być dość szczelni a Szwajcarzy również jak dotąd nie wyróżniają się skutecznością w dogodnych sytuacjach. Jeśli boki obrony będące naszym najsłabszym punktem nie tylko dzisiaj, ale od początku turnieju, wytrzymają, to mamy szanse poważnie powalczyć o ćwierćfinał.



