Subasić - przy wyborze bramkarza było naprawdę ciężko. Myślałem nad Akinfeevem, ale jego czasem niesamowite parady nic nie dały Rosjanom. Subasić też popełniał błędy, ale mimo wszystko dosyć solidnie i pomógł znacząco Chorwacji w wyjściu z grupy na pierwszym miejscu (obroniony karny).
Pekarik - tutaj też długo się zastanawiałem, wybrałem chyba z braku pomysłu. Prawi obrońcy nie wyróżniają się jakoś na tym Euro, albo coś mnie omija
Bonucci - kieruje żelazną włoską defensywą, genialna asysta przy bramce Giaccheriniego.
Pazdan - polskie objawienie tego Euro. Michał "trzymaj głębię" Pazdan zagrał perfekcyjny mecz przeciwko mistrzom świata, a w meczu z Ukrainą robił wszystko co trzeba. Oby tak dalej.
Alba - chyba aktualnie najlepszy lewy obrońca na świecie. Potwierdza swoją klasę również w reprezentacji.
Krychowiak - bardzo dobre mecze w fazie grupowej. Kapitalny występ przeciwko Niemcom.
Rakitić - podstawowy gracz Barcelony, ale w hierarchii chyba niżej od Modricia w chorwackich notowaniach. Przy nieobecności Luki w ostatnim meczu pokazał, że chyba niesłusznie. Wziął na siebie ciężar gry, robił co mógł i pokazał, że potrafi być liderem.
Dzsudzsák - wiadomo było, że jedzie na Euro z łatką najlepszego piłkarza węgierskiego. Lider drużyny, dwie bramki z Portugalią i zasłużony awans z grupy.
Ramsey - razem z Allenem tworzą bardzo ciekawy środek pola w reprezentacji Walii. Uzewnętrznia to, co pokazał w Arsenalu w ostatnim sezonie - bieganie na 100% od pierwszej do ostatniej minuty.
Bale - można mówić, że w tych wolnych to więcej szczęścia i błędów bramkarzy, ale trzeba to po prostu mieć. W przeciwieństwie do np. Ibrahimovicia potrafi wziąć ciężar gry na siebie i pokazać, dlaczego gra w Realu Madryt. Architekt zasłużonego awansu Walii z pierwszego miejsca w grupie.
Payet - nie pokazał wszystkiego, jak cała reprezentacja Francji, ale to Payet zapewnił wygraną z Rumunią i dobił Albańczyków. Chyba najjaśniejsza postać w kadrze Trójkolorowych.



