Nie chodzi o jakieś teorie spiskowe. Uważam, że brytyjskie elity dobrze sobie wszystkie opcje przekalkulowały, a że są w tym najlepsze na świecie to wiedzą co zrobić. Jeśli w bilansie geopolitycznym wyszło im, że w dłuższej perspektywie opłaca się zostać, to zostaną, jeśli nie, to wyjdą.
To jest kilkaset lat dbania o własne interesy, a tak ważnej kwestii nie zostawia się masom, chyba, że potrzebujemy legitymizacji takiej a nie innej decyzji.


