Tak samo jak np. Wilshere'a. Wiadomo było, że po roku przerwy nie ma formy i nie będzie w optymalnej dyspozycji, zagrał jakieś 70 minut łącznie, mocno średnio, ale jakby był w optymalnej formie, to by grał w podstawie, wiec nikt sie po nim fajerwerków nie spodziewał, ergo - nie pisałbym, ze rozczarował.
Co do Alaby - to raczej Austria rozczarowała. Alaba zapieprzał, robił co mógł, w jednym ze spotkań już po kilkdziesięciu sekundach huknął z dystansu w słupek, potem karny na nim. Dobre wolne (Ronaldo by się nie powstydził
Na pewno Cana. Miał być liderem, a wyleciał z boiska w 1 połowie pierwszego meczu
Zlatan bezwzględnie jedno z większych rozczarowań.



