Cameron najpewniej poda sie do dymisji, a jego miejsce zajmie Boris Johnson. Funt w Azji polecial na pysk i pewnie tak samo zareaguja gieldy europejskie. Pytanie jest jak dlugo bedzie taka sytuacja trwac bowiem slaby funt jest zla informacja dla gospodarki? Kolejna doze niepewnosci na pewno przyniesie oczekiwanie na postawe Szkocji i Irlandii Polnocnej, ktore to opowiedzialy sie zdecydowanie za pozostaniem w Unii. Ewentulane rozczlonkowanie UK z pewnoscia wpedzi Anglie w recesje. Mysle jednak, ze sie wszyscy dogadaja.
Nie mniej jednak taki obrot spraw moze miec pozytywny wplyw na to co dzieje sie na Wyspach. Moze wreszcie dojdzie do wprowadzenia modelu australijskiego w kwestii granic, moze mieszkania potanieja, moze place wzrosna i byc moze wreszcie ktos ograniczy te swiadczenia socjalne ludziom, ktorzy na nie nie zasluguja i wreszcie oni pojda do pracy.
A UE? UE dostala wielkiej amputacji, ktora ja oslabi, a mozliwe, ze zniszczy jezeli inne kraje zdecyduja sie na podobne kroki. Europa ulega w tym momencie oslabieniu wzgledem 3 wielkich graczy w osobach USA, Chin i Rosji, ale moze tam wszyscy wreszcie zrozumieja, ze zamiast to rozstrzygac czy slimak to ryba czy plaz Bruksela wezmie sie do roboty i wypracuje rozwiazania pobudzajace gospodarke europejska.



