W 30 sekundzie mialem zamiar zabic Milika. Dobrze, ze tego nie zrobilem, a ten zagral swoja druga najlepsza akcje w turnieju... nie dotykajac pilki.
Kontra bramkowa wrecz znakomita, ksiazkowa, no i czapki z glow dla Kuby za finisz. Tam jeszcze Grosik mial troche szczescia, bo pilka odbila sie od nogi Behramiego, ale to juz problem szwajcarskiego Albanczyka.
Nie zesrac sie teraz w drugiej polowie. Szwajcarzy sa spokojnie do dobicia.



