j1mmy pisze:kozak
no faktycznie, pić po kimś obcym
Pajacowanie dobrze mu wychodzi, całe szczęście złapał kontuzje na tym Euro. Nasi oprócz pierwszych minut to cienizna niestety straszna
Milik, Lewy - gdzie oni koorwa byli...Krycha też doppy nie urwał. Na szczęście nasza obrona i bramkarz są monolitem.
Cóż za trafienie Szakiriego...
Błaszczu, dobrze że jesteś !
Drabinka jest taka że męczeniem buły i dobrą obroną, możemy przecisnąć się dalej, aż do finału...
powtórka Grecji mile widziana



