SZWAJCARIA - POLSKA (1/8 FINAŁU: 25.06.2016 - 15.00)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

SZWAJCARIA - POLSKA (1/8 FINAŁU: 25.06.2016 - 15.00)

Post autor: Morrow » 26 cze 2016, 11:26

Przy okazji ciekawe czy Szczęsny jeszcze kiedyś zagra jakiś duży turniej w polskiej bramce. 4 lata temu czerwo i wskoczył Tytoń, który został bohaterem. Teraz Wojtek się połamał, wskoczył solidny Fabiański, który wczoraj wspiął się na wyżyny i wybronił nam mecz. Wojtek jest najwyraźniej najlepszy w namaszczaniu bohaterów polskiej bramki.

Tak jak pisałem, że ta interwencja Fabiana z Niemcami była efektowna ale każdy dobry bramkarz powinien to obronić, tak wczoraj Łukasz bronił jakby był w czołówce najlepszych bramkarzy świata. Megapewny na przedpolu, nie miał przez 90 minut nie wiadomo ile strzałów do wybronienia, dostał jednak 2 bardzo trudne piłki i to wyciągnął. Zdecydowanie Man of the match.

Jak już miałbym dołożyć łyżkę dziegciu do tej beczki miodu to miałbym uwagi do zachowania Fabiana przy karnych, on zresztą sam w pomeczowym wywiadzie przyznał, że mu w ogóle nie szły. Na szczęście Polacy świetnie strzelali i nie przeszkodziło to w awansie ale Łukasz tu nie pomógł. O ile Sommer mimo słabych warunków żył na tej linii, przeszkadzał, wyczuł Glika i miał na rękawicach strzał Milika tak Łukasz nie był nawet blisko obrony któregokolwiek karnego. Jakby został jeszcze bohaterem karnych to byłoby znakomite zwieńczenie tego co robił wcześniej w meczu. Mam tylko nadzieję, że jak doszłoby do kolejnej serii jedenastek to przeanalizuje swoją postawę i nie będzie powielał swoich błędów jak Oblak.

Jest ćwierćfinał co jest już bardzo dobrym wynikiem. Plan na ten turniej został już wykonany, przy takim układzie drzewka grzechem byłoby jednak nie iść za ciosem bo każda z ekip jakie zostały po naszej stronie wydaje się w zasięgu Polaków. Każda też może nas wyeliminować.
Mam nadzieję, że zwłaszcza z Lewego i Milika zjedzie teraz trochę ciśnienia i pokażą się z lepszej strony bo wczoraj bardzo długimi okresami graliśmy praktycznie bez ataku. O ile skrzydłowi byli zaangażowani w pracę w obronie (a i tak we dwóch zrobili bramkę) tak Lewy z Milikiem muszą grać na dużo wyższym poziomie jeśli chcą żeby Polska jeszcze na tym turnieju pograła.

Wróć do „FAZA PUCHAROWA”