Sporo podtekstów dzisiaj. Irlandczycy zmierzą się z Francuzami po raz pierwszy od 2009 roku i rewanżowego meczu barażowego o Mundial gdzie celowa ręka Henry'ego w dogrywce dała Francji awans a Irlandii zamknęła drzwi do mistrzostw świata. Okazja do zemsty wyborna, wtedy Irlandczycy wygrali we Francji po 90 minutach 1:0 więc kto wie
Sercem dziś będę pewnie, jak zwykle w takich sytuacjach, za słabszymi czyli Irlandią. Rozum jednak podpowiada, że fajnie byłoby obejrzeć ćwierćfinał Anglików z Francuzami więc trzymam kciuki za (wreszcie) świetne widowisko i niech wygra lepszy.



