Copa América 2016

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Copa América 2016

Post autor: Pawel875 » 27 cze 2016, 12:27

Carbon pisze: Była już o tym dyskusja i wtedy ja zacięcie tego broniłem. Mogę podjąć się tego jeszcze raz. Ale odpowiedzcie mi na pytanie - skąd Wy do cholery wiecie, że w Brazylii był wtedy niższy poziom? I jak wytłumaczycie to, że wtedy Brazylia była magiczna, zdecydowanie najlepszy zespół świata, a grali w nim praktycznie sami zawodnicy z brazylijskiej ligi?
+1

Dla przykładu - był kiedyś taki piłkarz jak Jose Altafini. W kadrze Brazylii nie jakaś gwiazda pierwszej wielkości, na MŚ1958 balansował pomiędzy pierwszym składem a ławką rezerwowych. Po tych mistrzostwach wyjechał do Europy i co? Został legendą Milanu i jednym z lepszych napastników w Europie w tamtym okresie.

Inny przykład - Jair da Costa, też z pokolenia Pelego. Był w kadrze mistrzowskiej Brazylii z 1962 roku, ale na tym turnieju nie pojawił się na boisku ani razu. Zagrał tylko raz w reprezentacji, i to w meczu towarzyskim. Też wyjechał do Europy, konkretnie do Interu legendarnego Helenio Herrery, u którego grał w pierwszym składzie.

Obaj wygrywali w swojej karierze Serie A oraz Puchar Europy. Strach pomyśleć, co wyrabiałyby na europejskich boiskach największe gwiazdy reprezentacji Brazylii.

Znalazłem jeszcze dwóch: Dino da Costa i Luis Vinicio. Nikt w Brazylii nawet o nich nie pomyślał, a po przeprowadzce do Włoch obaj po razie zostali królami strzelców.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”