no wlasnie nie bylby. to o czym tu jest mowa, to jest taka swiadomosc przecietnego kibica, "wygral to i to, jest najlepszy". ale tak na logike, w jaki sposob na klase messiego wplynalby fakt, ze higuain wykorzystuje sete z niemcami i argentyna wygrywa mundial albo koledzy jednak strzelaja karne lepiej od chilijczykow? w zaden. mniejsza o klubowe, czy reprezentacyjne trofea, o nich czesto decyduja niuanse, nawet bez nich uwazam, ze ten gosc gra zdecydowanie najlepsza pilke, jaka w zyciu widzialem, potwierdza to dziesiatkami decyzji, drobnych zagran, pomyslow w niemal kazdym meczu od dziesieciu lat, nie ma godnego rywala, taka jakosc polaczona z taka regularnosc widzialem tylko w ogladanych z odtworzenia meczach maradony, choc i on na najwyzszym poziomie utrzymal sie duzo krocej i nigdy az tak nie dominowal (poza jednym mundialem



