Brak pomysłu na atak, brak przyspieszenia, fatalna gra obrony i Harta. Tak jak u Włochów widać było kolektyw i pomysł na grę tak Anglicy dzisiaj może i chcą ale sprawiają wrażenie bezradnych. Islandia nie gra jakiegoś meczu turnieju, to Anglia wygląda jakby myślała, że po golu Rooneya mecz się skończył w 3 minucie a Islandczycy będą czekali na zakończenie meczu.
Hodgson z uporem stawia na fundamenty z Tottenhamu ale Ci liderzy Totków zawodzą. Ma do dyspozycji 3 zmiany a to może być za mało przy tym co oni dzisiaj grają.



