ANGLIA - ISLANDIA (1/8 FINAŁU: 27.06.2016 - 21.00)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

ANGLIA - ISLANDIA (1/8 FINAŁU: 27.06.2016 - 21.00)

Post autor: Morrow » 28 cze 2016, 0:20

Buta, bezmyślność i zaawansowanie taktyczne, którego mogliby się wstydzić juniorzy. Dziś wyglądało to jakby Anglia była już myślami przy Francji zanim jeszcze mecz na dobre się zaczął. Szkoda tylko, że okazało się to AirFrance do domu. Wielkie brawa dla Islandii, dali z siebie wszystko i to wystarczyło na przepłacone angielskie gwiazdeczki, które nie były w stanie wymienić kilku prostych podań i wrzucić piłki w pole karne z rzutów wolnych i rożnych.

Można się pastwić nad konkretnymi piłkarzami ale dzisiaj skompromitowali się wszyscy pomijając Rashforda, który dostał 6 minut a pokazał więcej zaangażowania i zrobił więcej wiatru niż cała reszta tych pozorantów. Hodgson po raz kolejny udowodnił, że trenerem jest zwyczajnie słabym i bałbym mu się powierzyć nawet mój worek ze śmieciami do wyrzucenia bo to też mógłby spieprzyć. Irracjonalne wystawianie Kane'a kiedy ten jest totalnie pod formą, jeszcze bardziej idiotyczne powierzanie mu wszystkich stałych fragmentów, trzymanie się nazwisk, brak pomysłu na grę, brak reakcji. No nic.

Anglia nie ma wybitnych piłkarzy. Ma grupę ludzi, z których być może da się stworzyć sensowny zespół. To być może jest mocno życzeniowe. Sam dałem się temu przekonać oglądając ich pierwszą połowę z Rosją. Nic bardziej mylnego, drużyna bez charakteru, z anonimowymi na boisku graczami, gdzie nikt nie chce brać odpowiedzialności za grę. Brawo Islandia, dali z siebie wszystko i mogą sobie pluć w brodę, że strzelili tylko dwa gole. Anglia za ten mecz powinna dostać bana na kilka lat.

Ale spoko. Byle do sierpnia i początku ligi. Zaraz znowu zacznie się prężenie muskułów, chwalenie rekordowymi umowami, skupowanie kogo się da za horrendalne pieniądze i udawanie, że Premier League jest centrum wszechświata i nie ma nic poza nią. Kiedy przyjdzie się zweryfikować na międzynarodowym podwórku czy to klubowym czy reprezentacyjnym znowu z angielskich ekip nie pozostanie nic więcej poza tytułami gazet w czarnych kolorach z wielkimi nagłówkami, milionami prześmiewczych tweetów, wpisów na fb czy grafik z kompromitującymi statystykami.

Wróć do „FAZA PUCHAROWA”