Mamy ekipę, team spirit czy jak kto woli kolektyw. Czasem brakuje umiejętności niektórym, czasem innym szczęścia ale takie momenty które dali nam Pazdan, Krycha i przede wszystkim Kuba zostaną. Widać, że oni ze sobą chcą grać.
Jeden mały kamyczek do ogródka Adama Nawałki - zmiany. Ok - nie ma Rybusa, Wszołka, zawiódł Zieliński. Ale aż się prosiło o Stępińskiego za Milika (Starzyńskiego ew i wtedy Lewy do przodu). Niby nie ma ławki no ale jednak po coś ta 23 pojechała (Linetty jeszcze mógł coś dać z przodu). Bo trzeba było dobić POR na 2:0. Może nam trochę brakuje jeszcze tego cwaniactwa, obycia na turniejach ale to przychodzi.
Team jest młody, dojdzie paru chłopaków i na WC 2018 damy radę
i jeszcze raz:
DZIĘKUJEMY, SCHODZIMY Z BOISKA Z PODNIESIONYM CZOŁEM
(po raz 1 od 92 chyba i za to wielkie oklaski dla drużyny)



