Chyba o różnicy między tym, a poprzednimi turniejami Polaków - oraz położeniu samej reprezentacji - najlepiej świadczy fakt, jak teraz aż do przesady ludzie współczują Błaszczykowskiemu.
Nie mamy drugiej linii na to, by dyktować tempo gry przez większość spotkania, i nie mamy rezerwowych, żeby wytrzymać b2b 120 minut biegania na tym poziomie żelaznym składem bez wartościowych zmian. To tak co do uwag.



