Nawet jeżeli na fazę pucharową Portugalia zmieniła 3/4 obrony?Morrow pisze:Ocenaimy na przekroju całego turnieju.
Nieodgwizdany karny na Ronaldo + setka z 80-którejś minuty? Zresztą, jakie to ma znaczenie dla oceny gry w Portugalii w defensywie?
Bo moja teza jest taka, że Portugalia w fazie pucharowej gra zupełnie inaczej, więc wypominanie meczu z Węgrami (w półfinale pewnie zobaczymy znowu trzech innych obrońców niż w tamtym meczu) czy jakąś Islandią nie ma sensu, a gra Portugalczyków może nam się nie podobać, ale w takim turnieju jak Euro jest strasznie skuteczna - bardzo dobra gra w defensywie, a z przodu zawsze coś strzelą, bo mają bardzo dużo talentu. A do tego Ronaldo, który wzorem Lewandowskiego najlepszy emcz Euro może mieć dopiero przed sobą.
I gdyby Walia grała w normalnym składzie, to pewnie dałbym jej spore szanse, ale bez Ramseya, który razem z Balem robi im całą grę i jest pod względem poziomu gry jedną z największych gwiazd Euro - ich szanse mocno spadły. Co nie znaczy, że nie mają szans na awans w ogóle - jak wspominałem, w tej górnej połówce kto by nie zrobił finału, to byłby najsłabszym finalistą międzynarodowej imprezy jakiego pamiętam (Grecy zrobili półfinał pokonując gospodarzów Portugalię i Francję), a daleki byłbym od zaufania do reprezentacji Ronaldo i spółki.



