Obiektywnie trzeba przyznać że o ile piłkarze wspięli się na poziom najwyższy od dawna, tak nasi, nazwijmy to, fani spisali się wręcz żenująco. Nie byli dwunastym zawodnikiem, a momentami nawet byli ośmieszani przez mniejszość ukraińską. Coś, co kiedyś było naszą siłą, teraz jest parodią samego siebie.
Żenada pod tym względem, ale tak będzie dopóki ultrasi na kadrę nie wrócą.
A kto nie chodzi na stadiony ten nie wie, że "kibic w krawacie jest mniej awanturujący się" to największe kłamstwo. Najbardziej skłonni do "jazd z kurwami" są właśnie Ci Janusze i tu nie dużo trzeba, żeby oni najgłośniej skandowali "legia kurczak" czy "miedź legnica + epitety dotyczące pewnego zawodu". Dużo słabiej włączają się natomiast w doping własnej ekipy, chyba, że jest 4-0.


