Pierwsza połowa mogła się wydawać nudna, dwie akcje i szachy. W drugiej gol Niemców i totalna dominacja a tu psikus i Boateng utrzymał Włochów w grze tym głupim karnym. Potem znowu szachy i te karne.
Jak dla mnie ani Neuer ani Buffon choć są wybitni nie pomogli swoim ekipom. Zdecydowali strzelcy. Te co były dobrze wykonane, wszystkie wpadły, te co były spieprzone nie, te co były na styku też wpadały poza tym nieszczęsnym Darmianem, którego zatrzymał Neuer. Gigi nie zrobił tego samego z identycznym strzałem Hectora i dalej grają Niemcy. Dlatego nazywa się to loterią i dzisiaj istotnie nią była.



