NIEMCY - WŁOCHY (ĆWIERĆFINAŁ: 02.07.2016 - 21.00)

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2259
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

NIEMCY - WŁOCHY (ĆWIERĆFINAŁ: 02.07.2016 - 21.00)

Post autor: Marcinhp » 03 lip 2016, 0:26

blackmore pisze:Zastanawiające jest to, że pojawia się tak mało pochwał za ten mecz dla Niemców albo w drugą stronę i dochodzi do przewartościowania postawy podopiecznych Conte. Włosi w tym spotkaniu niewiele pokazali w ofensywie, do czasu karnego Bonucciego w tym temacie zauważalny był skromny entuzjazm (widać, jak gwałtownie nastąpiła pobudka i hasła, że Włosi to wygrają), a nagle przestają mieć znaczenie te wszystkie argumenty o minimalizmie w ofensywie jako metodzie na zabijanie futbolu i wykorzystywaniu nielicznych szans na gola, podczas gdy drugi zespół prowadzi grę, jest częściej przy piłce, ma więcej okazji na gola... Włosi ośmieszyli Belgię, fizycznie wygrali walkę z Hiszpanami, przyciskając ich od pierwszej minuty, ale jeżeli powszechne standardy oceniania postawy drużyny opierają się na analizie jej zaangażowania w ofensywę i możliwości w ataku, to nie rozumiem stwierdzeń, że szkoda Włochów. A Niemców, którzy pruli przez kilkadziesiąt minut i doczekali się świetnych (acz zmarnowanych) okazji, jak ta Gómeza, czy Draxlera, to już nie?
Zapewne dlatego, że różnica jakościowa między oboma zespołami jest tak wyraźna, że każdy wiedział, że Włosi nie nastawią się tutaj na prowadzenie gry i wydzieranie zwycięstwa za wszelką cenę w 90 minutach. Conte po prostu odrobił zadanie w 100 procentach. Kto go oglądał w Juventusie ten wie, że zreflektował się bardzo dobrze. W Turynie nawet, gdy odstawał znacznie jakościowa, to za wszelką cenę chciał grać swoją piłkę i dominować rywala. Brakowało mu kunktatorstwa i cynizmu. W tym turnieju był tego totalnym przeciwieństwem. Zresztą o czym tu mówić. Facet walczy jak równy z równym z mistrzami świata grając w pierwszym składzie z De Sciglio (dramatyczny w Milanie), Parolo, Giaccherinim czy Pelle. Conte podszedł z pokorą, ale miał pomysł jak zrównoważyć ten dysonans.

Wróć do „FAZA PUCHAROWA”