Nowa formuła, więcej drużyn, trochę szczęścia ale przede wszystkim taka specyfika turnieju. Zawsze ktoś będzie bardziej a ktoś mniej poszkodowany.
Mecz bez historii, Islandia wróciła do roli Kopciuszka, ten mecz z Anglią ich totalnie wypruł i było to dziś widać bo fizycznie strasznie odstawali. Ten ćwierćfinał i tak był dla nich sporo ponad oczekiwania a tymi dwoma golami pożegnali się z EURO w ładny sposób. Historia, która będzie tam wspominana bo nie sądzę by szybko się powtórzyła.
Francja dostała sparing przed Niemcami, biorąc pod uwagę, że ekipa Loewa stoczyła wczoraj wojnę z Włochami przez 120 minut to ten dzisiejszy mecz był dla ekipy Deschampsa błogosławieństwem i pod kątem świeżości może odegrać znaczenie w półfinale choć Niemcom 4 dni powinny spokojnie wystarczyć. Nie wyciągałbym z dzisiejszego ćwierćfinału większych wniosków, Islandia dziś była tylko tłem i dopiero czwartkowy mecz pokaże kto tu naprawdę jest chojrakiem. I moim zdaniem wyłoni nowego mistrza Europy.



