W dzisiejszym meczu większe szanse daję Portugalczykom. W fazie pucharowej wyeliminowali może w niezbyt wielkim stylu, no ale jednak 2 rewelację turnieju czyli Chorwację i Polskę. W meczu z Chorwacją pomogło im szczęście, bo to Chorwaci przeważali, ale nie mieli tak naprawdę zbyt wiele klarownych sytuacji na strzelenie gola dzięki przebudowanej defensywie Jose Fonte za R.Carvalho i Cedric Soares za Vierinhe. Walia zaskoczyła mnie najpozytywniej w meczu z Rosją, gdzie obnażyła ich wszystkie błędy w defensywie. Ale zaliczyła też słabe mecze z Irlandią Północną i z Anglią w fazie grupowej. Z Belgią zagrali bardzo dobry mecz, jednak jestem pewien, że gdyby w tym meczu zagrał Vermaelen i Verthongen to wynik byłby inny bo obrońcy, którzy ich zastąpili w tym meczu grali bardzo niepewnie.
Moim zdaniem to Portugalia wygra bo dla nich nieobecność W.Carvalho nie jest problemem jak w przypadku Ramsey'a i Daviesa bo Portugalczycy mają bardzo dobrą kadrę i wg. mnie to będzie miało największe znaczenie. Z biegiem czasu 70-80 minuta, Walijczycy będą już przemęczeni a z ławki poza chyba Vokes'em nie ma nikogo takiego by postraszyć rywali w końcówce czy choćby w prawdopodobnej dogrywce.
Edit// - O kurka, Pepe ma problemy jakieś z udem. No to się sytuacja trochę komplikuję....



