Ładnie się wkręciłem wcześniej w Euro, było pięknie, Polska na fali, kilka sympatycznych ekip, za które można było trzymać kciuki a teraz wszystko idzie po [ch**].
Miał być finał Polska - Włochy. Z jednej strony drzewka wiadomo, że nasi, z drugiej świetnie zorganizowana i ciesząca się mistrzostwami Italia. A tu jedni i drudzy lecą po karnych, i jak na złość nasi popłynęli z bezjajecznymi Portugalczykami a Włosi z kimże innym jak nie z Niemcami. Ktoś tam na górze bardzo chyba chce mnie zdenerwować.



