to samo miałem pisać, ale dotarło do mnie, ze jakiś hat trick Ronaldo w finale to jednak nie jest jakies sci-fi
Giroud dziś słabiej, ale udział przy drugim golu miał, jakby go tam nie było, to Neuer pewnie by z bramki nie wychodził i nie podałby do Antka.
Fantastyczny mecz Griezmanna, a mógł ich jeszcze dobić, ba - mógł na początki strzelić po kapitalnej akcji. PIerwsza połowa dla Niemców, ale w drugiej już się posypali. Ozil w końcówce już zmęczony, Boateng sie połamał, a że napastnika nie mają (Muller to dopiero kloc), to nie mieli jak wrócić z 0:2. Najgroźniejszy po ich stronie to chyba Kimmich dziś był
Hajto nawet widział faul Girouda na Neuerze przy 2 golu



