Niepamiętam czy był finał wielkiej imprezy który był mi tak obojętny. To Ełro wogóle jest jakieś bezpłciowe poza kilkoma meczami. Walia - Portugalia - to ma być 1/2 ? no dajcie pany spokój. Gdyby nie nasze orły to wogóle nic tam się dla zwykłego kibica - Janusza, nie działo. No, zabłyszczał Grizman, Włosi poszarpali Hiszpanię, Angole dali spektakularnie doopy, no ale to akurat nic nowego, nawet nie było typowego czarnego konia, bo Walia doszła do 1/2 ogrywając takie potęgi jak Irl PŁ i bezpłciową Belgię...
Finał pewnie też będzie nudny, i być może wydrukowany dla żabożerców, mają przecież doświadczenie w organizacji turniejów które sami wygrywają. A ponieważ nie cierpię tego kraju z całego serca z kilku powodów również osobistych, to będę czymał kciuki za Portugalią . O .



