A to jest fascynujące wręcz o ile rzeczy ludzie potrafią się do niego przyczepić. Wcześniej przeczytałem, że Ronaldo to pizda, bo jak Witsel zabił Wasilewskiego to ten nie beczał, a Ronaldo przy tak "mało groźnym i nic nie znaczącym wejściu" uronił łzę.



