GK Rui Patricio - Nigdy nie uważałem go za czołowego bramkarza w Europie, ale na tym turnieju zagrał znakomicie. Nie przypominam sobie żadnego poważnego błędu w jego wykonaniu. Solidność portugalskiej defensywy to również jego zasługa. Nie tylko dobrze współpracował z partnerami unikając nieporozumień lub nieodpowiedzialnych zagrań, ale kilka razy był też kluczowy. W końcu wygrane karne z Polską w ćwierćfinale i doprowadzenie do dogrywki w finale to w dużym stopniu właśnie jego zasługa.
PO Sagna - Miałem trochę problemów z ta pozycją, bo nikt się tutaj nie wyróżnił. Reprezentant Francji był po prostu solidny przez cały turniej. Problemy uchodzących za faworyta Niemców ze stwarzaniem klarownych sytuacji w półfinale to również efekt jego ciężkiej pracy.
ŚO Pepe - Lider portugalskiej defensywy, którego doświadczenie i chłodna głowa były kluczowe dla utrzymania tego monolitu. Doskonała współpraca z młodszymi i mniej renomowanymi partnerami z obrony sprawiła, że i oni wspięli się na wyżyny swoich możliwości.
ŚO Bonucci - Włosi odpadli już w ćwierćfinale, ale długo wyglądali na drużynę niemal niemożliwą do wyeliminowania, bo stworzenie przeciw nim sytuacji bramkowej wszystkim sprawiało ogromne problemy. Bonucci nieco wybił się swoim poziomem ponad także bardzo solidnych i zgranych kolegów dlatego znalazło się dla niego miejsce w tej jedenastce. Zabrakło tylko skutecznie wykonanego drugiego karnego w meczu z Niemcami.
OL Hector - Przed turniejem dla mnie piłkarz raczej anonimowy. W trakcie mistrzostw pokazał się z bardzo dobrej strony jako piłkarz inteligentny taktycznie i grający znacznie lepiej do przodu niż jego koledzy z przeciwnej strony boiska. To właśnie Niemcy grali na tym turnieju futbol najbardziej zrównoważony. Nie grali tak defensywnie jak Portugalia, Włochy, Walia, Polska czy czasami nawet Francja. Chcieli prowadzić grę a zarazem nie popełniali wielu błędów z tyłu. Zasługi ma tutaj więcej piłkarzy z jego zespołu, ale Hector miał na swojej pozycji mniejszą konkurencję w rywalizacji o miejsce w jedenastce turnieju.
ŚP Ramsey - Wyróżniająca się postać drużyny walijskiej. O tym jak dobry był to dla niego turniej i jak ważny był dla swojego zespołu najlepiej świadczy gra jego kolegów w półfinale, gdy tego Ramseya zabrakło i nikt inny nie potrafił zapewnić tej samej łączności pomiędzy linią pomocy a Balem i kolegą z ataku. Jego jakość i wejścia do strefy ofensywnej z głębi pola kilka razy zrobiły różnicę.
ŚP Kroos - Zdecydowanie czołowa postać w niemieckiej drugiej linii. Fundamentalny dla stylu gry zespołu opartego na posiadaniu piłki. Niezwykle dokładny i rozważny w swojej grze. Przez niego przechodziły praktycznie wszystkie akcje zespołu.
ŚP Matuidi - Gdy inni francuscy pomocnicy grali przebłyskami Matuidi po prostu grał głęboko, solidnie i dobrze przez cały turniej. Zapewniał tak ważną na tych mistrzostwach równowagę i dyscyplinę stając się piłkarzem niezbędnym do tego by Francja grała w finale w znacznie większym stopniu niż Payet czy Pogba.
NP Bale - Czy Walia grałaby w półfinale gdyby nie jej największa gwiazda? Z całą pewnością nie. Bale czasami grał może aż zbyt indywidualnie, ale jego rajdy, strzały, aktywność i zaangażowanie naprawdę mogły się podobać. Miał udział przy większości trafień swojego zespołu i jako jedyny próbował coś zrobić w nierównej walce w półfinale z Portugalią.
NL Ronaldo - To nie był jego wybitny turniej. Widać było zmęczenie sezonem a na dodatek musiał przedwcześnie opuścić boisko w finale. Początkowo trochę irytował nadmierną ilością strzałów z niezbyt nadających się do tego pozycji, ale im dłużej trwał ten turniej, tym bardziej zespołowa była gra Portugalczyka. Bez jego goli i asyst zespół mógłby odpaść już w fazie grupowej. Statystycznie zrobił swoje, razem z Nanim ciągnęli całą ofensywę zespołu, choć żaden z nich nie jest nominalną dziewiątką. Zaangażowanie jakie okazywał już po zejściu z boiska w ostatnim meczu pokazało jak wiele znaczy dla niego ukoronowanie kariery w taki właśnie sposób.
NŚ Griezmann - Ponad wszelką wątpliwość to był jego turniej. Król strzelców wyróżniał się nie tylko skutecznością, ale też szybkością, ruchliwością i współpracą z partnerem z ataku. Zabrakło mu tylko trafienia w finale, ale to nie umniejsza jego zasług. Gdybym miał wybierać MVP turnieju to był nim właśnie napastnik Atletico. Niesamowity progres w ostatnim sezonie.



