Niestety zagrał. To co wyprawiał w pierwszej połowie...aż tak oślepiało go słońce?Nie mogli dać mu czapki z daszkiem?
Drugi "kwiatek"-Drygas. Ani w obronie ani w ataku-po co on był na boisku?Jedyne dla mnie wytłumaczenie- Matras w jeszcze gorszej formie(co zaprezentował po wejściu na boisko).
Delev ma u mnie kredyt zaufania.Na razie gorsza wersja Małeckiego...ale poczekajmy.Kredyt zaufania.
Węgier Gurcyso już niekoniecznie.Aklimatyzacja w Szczecinie już nie powinna go dotyczyć.Legia i Lech byli nim zainteresowani?Serio?Czekam na coś więcej niż wywracanie się przed polem karnym przeciwnika.
Ponoć na boisku był Zwoliński.Ale to jakieś plotki.Niepotwierdzone.



