West Ham United - 1. FC Slovacko 2:2 (Noble 37' Fletcher 53' - Civic 86' 89')
W rozegranym w Austrii sparingu Młoty wypuściły z rąk pewne zwycięstwo, tylko remisując z czeskim pierwszoligowcem. Londyńska ekipa wystąpiła w dość eksperymentalnym składzie, w pierwszej jedenastce wyszedł m.in. młody Irlandczyk Declan Rice i 19-letni Martin Samuelsen. Jak można się było spodziewać, Młoty miały inicjatywę, szczególnie dobrze spisywał się niedawno prowadzony Feghouli, który pokazał kilka świetnych zagrań - po jego precyzyjnych dośrodkowaniach okazje mieli Enner Valencia i Samuelsen, ale obaj główkowali niecelnie. Czesi próbowali się przedostać pod bramkę rywali dość prostymi sposobami, ale w 26 min. mieli niezłą okazję, kiedy to ich najlepszy strzelec Jaroslav Divis główkował niecelnie po dośrodkowaniu. W 37 min. Młoty objęły prowadzenie - po dograniu w pole karne Samuelsena z lewego skrzydła półwolejem do siatki trafił Mark Noble. 2. połowa niespodziewanie rozpoczęła się od ataków czeskiej ekipy, która trafiła nawet do siatki po rzucie wolnym, ale sędzia dopatrzył się faulu w walce w powietrzu. W 53 min. West Ham podwyższył prowadzenie - po dośrodkowaniu z lewego skrzydła młodego portugalskiego rezerwowego Domingosa Quiny głową gola zdobył Ashley Fletcher, kolejny z młodych talentów w ekipie Młotów. Przez resztę 2. połowy londyńczycy pozwalali czeskiej drużynie na więcej, dając im pograć piłką, co zemściło się w końcówce. W 85 min. strzał z pola karnego obił słupek bramki rezerwowego szwajcarskiego bramkarza Spiegela, a minutę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola kontaktowego zdobył głową Civić. W 89 min. po dośrodkowaniu z prawego skrzydła przez Vlastimila Daniceka ponownie w roli głównej wystąpił Civić zdobywając wyrównującego gola. Z dobrej strony w barwach West Ham pokazał się Feghouli, szansę wykorzystał też chyba młody Norweg Martin Samuelsen.



