Zwłaszcza w Evertonie biedny Moyes opierając grę w dużym stopniu na Fellainim rokrocznie musiał walczyć o utrzymanie w Premierleague.
Śmiem twierdzić, że w klubie właśnie takiego kalibru jak Sunderland gdzie grano by piłkę bardziej dostosowaną do profilu Belga, mógłby częściej pokazywać się ze swojej lepszej strony. A i Sunderland mógłby na tym dużo skorzystać.



