Wisła Kraków vs FC Panathinaikos

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post autor: Nurni Flowenol » 24 sie 2005, 13:50

Grecki dziennikarz: Wyrok na Wisłę zapadł przed dogrywką

- Spodziewaliśmy się, że Panathinaikos może odrobić straty, ale nie w tak niesamowity sposób – powiedział „Rzeczpospolitej” Yotis Panayiotas, komentator ateńskiego dziennika "To Wima".

- Tak naprawdę wyrok na Wisłę zapadł jeszcze przed dogrywką, w chwili gdy czerwoną kartkę dostał Sobolewski. Wiele drużyn grało już w Atenach, ale żadna nie zareagowała gorzej na stratę piłkarza. Wisła sprawiała wrażenie, jakby przyjechała do Aten bez trenera. Nikt nie cofnął się, by zająć miejsce Sobolewskiego. W środku została wielka dziura i piłkarze Panathinaikosu robili tam, co chcieli. Nie wierzyliśmy własnym oczom, bo do tego czasu Wisła wcale nie była gorsza. To Panathinaikosowi brakowało szybkości i spokoju. Widać było też brak największej gwiazdy, Ezequiela Gonzaleza. Trener Malesani z konieczności musiał ustawić drużynę w systemie 4-4-2, który nigdy nie sprawdza się na treningach, występ Igora Biscana był złym żartem. A mimo to udało się strzelić cztery bramki szczęśliwie, ale kto o tym chce pamiętać? Bohaterem meczu uznano nie żadnego ze strzelców bramek, ale prawego pomocnika Kostasa Charalambidesa. Szalony wieczór - dodał grecki dziennikarz.

Wróć do „Puchary Europejskie”