Wisła Kraków vs FC Panathinaikos

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post autor: Pisakk » 24 sie 2005, 16:19

Przez pierwszą połowę Cantoro grał fantastycznie. Często umiejętnie przetrzymywał piłkę, wymuszał faule w środku boiska - robił co do niego należało. Druga odsłona już słabsza w jego wykonaniu, a po zejściu Sobolewskiego (a pisałem wczoraj, że boję się żeby Sobolewski nie zszedł za kartki!!) sam w środku nie miał szans.

Na wyróżnienie zasłużył Paulista i, ale w mniejszym stopniu, Penksa. Ten pierwszy szalał na boisku i aż żal tyłek ściska, że nie grał za Zieńczuka od początku (przecież Zieńczuk już od jakiegoś czasu jest bez formy).

Zawiódł troche Franek, ale Wisła przez większość meczu atakowała 2(Franek + Brożek) na 4 i o ilę w Krakowie to przynosiło korzyści tak teraz nie zdało egzaminu w ogóle... :?

Cholernie rozczarował mnie Kuźba! Po cholere on tam wszedł? Pospacerować? Mógł się położyć na murawie - skutek byłby taki sam, a może przypadkiem ktoś by się o nigo potknął.

Już dzisiaj trochę emocje opadły ale jednak żal pozostał... :roll:

[EDIT]

Właśnie znalazłem ciekawy fragment:
Interia.pl pisze:Poniedziałkowy trening Wisły w Atenach, dziennikarze mogli obserwować z linii bocznej boiska. Na pustym Stadionie Olimpijskim, słuchać było prawie każde słowo, mówione przez piłkarzy podczas zajęć. Po zakończeniu treningowej gierki, część zawodników ćwiczyła rzuty wolne, a pozostali w parach podawali sobie piłkę. "K****, przestań już mówić o tej kasie" - krzyknął Radek Sobolewski do Marka Zieńczuka
No i masz k**** Zieńczuk swoją kasę!!

Znowu się wkurzyłem... :maruda:

* kurka

Wróć do „Puchary Europejskie”