Fulham FC

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Fulham FC

Post autor: blackmore » 06 sie 2016, 1:25

Fulham - Newcastle United 1:0

nowy sezon Championship rozpoczęty. Sroki już bez Coloccinigo oraz Papissa Cissé, ale z nowymi nabytkami, m.in. Matthem Ritchie'm oraz Dwightem Gayle'm. Atmosfera na Craven Cottage była gorąca od samego początku, ale to goście jako pierwsi ruszyli do ataku. Bardzo dobrze spisywali się boczni obrońcy (Janmaat, Dummett), którzy często z powodzeniem podłączali się do akcji ofensywnych, natomiast środek pola skutecznie radził sobie z wysoko zakładanym przez gospodarzy pressingiem. Po kilku szansach przyjezdnych, w końcu do głosu doszli piłkarze Fulham, niemniej jednak większość ich akcji opierało się na posyłaniu długiej piłki do najwyżej wysuniętego Aluko. No, nigeryjski napastnik czasami zamieniał się z pozycją z Mattem Smithem, a to właśnie ten drugi strzelił zwycięskiego gola. Napastnik Newcastle wygrał walkę w powietrzu po dośrodkowaniu z narożnika boiska i pewnym strzałem zaskoczył golkipera Srok. Inna sprawa, że kilka minut wcześniej podopiecznym Rafaela Beníteza należał się rzut karny po ewidentnej ręce gracza Fulham we własnej "szesnastce". Gwizdek arbitra jednak milczał. W drugiej połowie to znowu jako pierwsze zaatakowały Sroki, a kapitalną interwencją po strzale Ritchie'go wykazał się David Button. Były pomocnik Bournemouth był dla mnie najjaśniejszą postacią w ekipie z St James’ Park, bardzo często biorąc na siebie ciężar rozgrywanych akcji i kończąc je strzałem na bramkę przeciwnika. Niezłą zmianę dał także Rolando Aarons, który tuż po wejściu na boisko był bliski pokonania Buttona. Gospodarze, może poza próbą Malone'a, nie doczekali się takich szans i do ostatniej minuty to nie tak dawny reprezentant Premier League był zdecydowanie częściej w posiadaniu piłki, starając się ze wszystkich sił doprowadzić do remisu. Slaviša Jokanović chciał utrzymać korzystny wynik i wprowadził m.in. doświadczonego Scotta Parkera, który wniósł wiele spokoju i opanowania w centralnej części boiska. Nawet cztery doliczone minuty nie pozwoliły Newcastle na strzelenia gola, w efekcie w meczu otwarcia trzy punkty dla Fulham.

Wróć do „Anglia”