akurat dzis asensio gra slabiutko. gol ladny ale gra przecietna. swietnie to gral z chelsea.
mecz przypomina niedzielna tarcze na wembely. nudne slamazane widowisko. sevilla nie do poznania, graja jakby chcieli byc co najmniej bayernem. roznica taka ze wystarczy czterech pilkarzy w bialych koszulkach na ich polowie aby co chwila tracili pilke.
najlepszy na boisku chyba kovacic.



