Leicester City

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Leicester City

Post autor: blackmore » 13 sie 2016, 15:33

Hull City - Leicester City 2:1

mistrz Anglii rozpoczyna sezon od porażki. Najciekawsza gra w wykonaniu Lisów miała miejsce pod koniec pierwszej połowy. Wówczas goście przycisnęli rywala i w pierwszej sytuacji ostrzeliwali jego bramkę, kończąc ostatecznie długą akcję niecelnym uderzeniem Mahreza. Chwilę później, w drugiej sytuacji, piłkę w trybuny posłał Vardy, pomimo że reprezentant Anglii znajdował się w znakomitym położeniu względem Eldina Jakupovicia. Najlepszy strzelec Leicester z zeszłego sezonu rozczarował w przekroju całego spotkania, albowiem już znacznie wcześniej otrzymał świetne podanie od partnera, ale... nie trafił w futbolówkę. Gol do szatni dla Hull trochę niespodziewany, aczkolwiek warto powiedzieć, że gospodarze już od pierwszego gwizdka starali się nawiązać równorzędną walkę z przeciwnikiem. Na początku meczu z dystansu uderzył Gray, to po chwili mieliśmy odpowiedź Tygrysów w postaci główki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Podobnie było w drugiej połowie. Wyrównał Mahrez, ale nie tak długo należało czekać na kolejne trafienie Hull. Warto także wspomnieć, że jedenastka dla drużyny Ranieriego to kardynalny błąd arbitra. Mike Dean podyktował stały fragment gry, pomimo że Huddlestone sfaulował Gray'a przed linią pola karnego. Leicester do końca starało się urwać przynajmniej jedno "oczko", ale na ostatnie pół godziny całkowicie z pola widzenia zniknął Mahrez, zaś Vardy źle przyjmował piłkę i przegrywał wiele starć fizycznych. Okazaki dobrze się zameldował na boisku, ale poza dwoma zwodami, w dalszej fazie widowiska nie pokazał niczego więcej. Na upartego mógłby paść ten remis, lecz na sekundy przed końcem rywalizacji piłka po strzale Drinkwatera powędrowała prosto w "koszyczek" Jakupovicia. Cóż, zaczynamy od niespodzianki (na pewno nie sensacji, nie ma co przesadzać).

Wróć do „Anglia”