Jebet biegnie po złoty medal na granicy rekordu świata. Szaranowicz jej głośno kibicuje w pobiciu rekordu. Dobiega sekundę po rekordzie a Szaranowicz po przeanalizowaniu jej czasu "Jeeeesssst". Na co Babiarz spokojnym głosem "Nie ma."
Ja nie wiem co jest z tymi ludźmi.
Anita to wygra bo startuje dziś w innym konkursie niż reszta rywalek ale Małachowskiemu złoto wieszali cały czas, opowiadali te swoje kocopoły i kilka dni później niczego się na nauczyli. My możemy tak sobie gadać a nie komentator, który powinien choć starać się być obiektywny, choćby z szacunku dla rywali.



