Bolt bezkonkurencyjny na 200m. Trzecie kolejne IO gdzie zgarnia złota na 100 i 200m. A wciąż ma szansę na trzecie kolejne złoto ze sztafetą. Nie wiem czy ktoś to kiedyś przebije. W finale bawił się z rywalami. Największym zwycięzcą sprintów podczas IO, oprócz Bolta, zostaje De Grasse. Kanadyjczyk wykorzystał odpadnięcie Gatlina i dokłada drugi medal, do brązu za 100m dorzucił srebro na 200m.
Miła niespodzianka i wyszarpany brąz w zapasach Michalik. No i kolejna piękna historia po Walczykiewicz. Obie w Londynie były blisko tych medali a skończyły za podium. W Rio się odgryzają.
Szkoda Andrejczyk, miała możliwości na medal, wynik z eliminacji dałby spokojne złoto ale to tak nie działa. Przyszłość przed nią, liczyła na bycie w ósemce, kończy z niedosytem, 2 cm od medalu. Podoba mi się taka ambicja i obyśmy w niedługim czasie dopingowali kolejną dominatorkę.
Świetny i emocjonujący bieg Jóźwik w półfinale 800m ale na medal trudno liczyć.
Za to dziś po cichu liczę na Nowickiego, który mam nadzieję, że odpali petardę pod nieobecność Fajdka i skończy z medalem.



