co do tego wieloboju, nie uwazacie, ze za duża jest dysproporcja w tych konkurencjach? kilka konkurencji i choć róznice duże, to mała przewagę można zrobić, a w bieganiu i strzelaniu ten kto lepiej biega, ma gigantyczny handicap. Żeby chociaż za pudła na strzelnicy jakieś dodatkowe kółeczka do biegania były, jak w biathlonie. Francuzka na chyba 2 strzelaniu spudłowała z 10 razy, Polka ani razu i co to dało naszej? Parę metrów przewagi, ktora w biegu można zniwelować na jednym okrążeniu.
Polak fajnie w rzucie młotem. Trochę mnie sedziowie irytowali, pierwsza rzut spalony, choć wydawało się, ze nie spalił. w drugim to samo i dopiero po reakcji i proteście się zreflektowali i mu zaliczyli, a nasz już sie irytował i pewnie by spalił też 3 próbę. Podoba mi się, ze Polak nie kalkulował i nie rzucał 'byle zaliczyć' tylko na maksa w każdej próbie - coś jak Bukowiecki w kuli, tylko ze ten akurat spalił wszystkie



